TARGI ESP-KRAKÓW

Zacznę od tego, że zdecydowanie za długo nie pisałam nic i mam zamiar to zmienić! Dlatego wpadajcie do mnie, obiecuje poprawę !

Chce się tylko delikatnie usprawiedliwić przygotowaniami do ślubu (jeszcze trzy miesiące zostały) oraz dużą ilością pracy, nie tylko w klubie, ale też część z Was wie, że zajmuje się opiekowaniem stron na FB, a to też troche czasu pochłania, lecz przyznam szczerze, że nie narzekam na ilość pracy, ponieważ to wszystko lubie! 😉 Ale… ok! Wracamy do tematu wpisu!

TARGI FITNESS, A RACZEJ DEBIUTY KULTURYSTYCZNE !

W zeszły weekend miałam przyjemność uczestniczyć w TARGACH ESP KRAKÓW! Osoby, które są na bieżąco na moim Facebook’u i Instagramie już co, nie co widzieli.  No więc wraz z JUMPit mieliśmy swoją lekcje w sobotę oraz niedzielę. W czasie targów mieliśmy również swoje stoisko, gdzie można było poznać markę! Cały weekend był niesamowity! Ogromna ilość osób, które kochają tą branże! Blogerzy, vlogerzy, przedstawiciele najlepszych sportowych marek odzieży fitness oraz stoiska z suplementami i np. zdrowym jedzeniem.

CAŁE TARGI to ZDECYDOWANIE spotkanie FANÓW sceny KULTURYSTYCZEJ

Targi to był tak naprawdę dodatek do debiutów kulturystycznych, które akurat się odbywały. Startowało mnóstwo osób! Wiele z nich było niesamowicie przygotowanych i widać było kawał ciężkiej pracy, ale ku mojemu zdumieniu były osoby które kompletnie mnie zdziwiły tym, że w ogóle startują! Te „niektóre” osoby wyglądały jak klientki siłowni w której pracuje (czyli ładna szczupła sylwetka) i tyle, nie widziałam tam tego co sobie wyobrażałam. To znaczy sorki ! Widziałam ale u 1/4 startujących!

Aczkolwiek pewnie część wiary powie : Roma skoro tak mówisz to czemu sama nie startowałaś? Lub Mówisz tak, a sama nie wyszłaś nigdy na scenę! Bądź inne zarzuty. Więc tak, nie startowałam TAK! Booo… jakbym miała wyjść bez formy lub bez świadomości, jak należy pozować i sędzia by mnie poprawiał na scenie to Misie wybaczcie, ale „będę gwiazdą choćby nie wiem co” to NIE DLA MNIE.  W tym roku raczej nie wystartuje, natomiast najprawdopodobniej w przyszłym będzie mój pierwszy start i już teraz mogę powiedzieć, że znam siebie i wolę nie pokazywać się wcale, niż jak przysłowiowe „na łęb, na szyję”. Sama scena mnie nie stresuje, bo poniekąd występuje publicznie (tak wygląda moja praca ). Jeśli chodzi o werdykty sędziów w kategoriach, które widziałam to zdecydowanie sprawiedliwe. Oczywiście mówię o takich, gdzie była jakaś rywalizacja, a nie takich gdzie startowały 2 osoby lub jedna. (to mnie w ogóle zastanawia, o co chodzi?/;p ).

HEJT NA KOBIETY, KTÓRE STARTUJĄ

 

Jejku jak mnie to wkurza te gadki „ona wygląda jak facet” / „zero kobiecości” / „to ma być fit?” i wiele przymiotników typu „obleśne”  itp. Większość tych kobiet nosi rozmiar XS ! To tylko zdjęcia i bronzery powodują, że ” Grażyn i Grażyna”  odbierają to jako „babochłop”. Co najśmieszniejsze największym hejtem fisiują osoby, które nie wyglądają nawet „apetycznie”. Ludzie powstrzymajcie się od tych komentarzy! Jeśli coś Was nie interesuje i się nie podoba to nikt Wam nie karze tego oglądać! O! I teraz „ale przecież można powiedzieć swoje zdanie”, „wstawiając takie zdjęcia, sami się wystawiają na krytyke” LUDZIE opanujcie się .

WYSTAWCY, CZYLI RÓWNIEŻ MY

Jeśli chodzi o wystawców fitness to widziałam dwie firmy nasza oraz jakieś inne trampoliny, ale szczerze nawet uwagi nie zwróciłam co to za firma. Co prawda na scenie fitness widziałam chyba zumbe i piloxing czy jeszcze coś było to nie mam pojęcia. W każdym razie nie było tego dużo!

Było kilka naprawdę fajnych marek odzieżowych. Np. WU&S czy GYM HERO 😉 Było również kilka firm ze sprzętem na siłownie i chyba najwięcej marek z suplementacją. Większość stoisk przygotowała promocje i konkursy na swoich boxsach! I zgarnęłam odrobine łakoci i gadżetów. Przez targi stałam się biedniejsza o 1k , ale kupiłam trochę ubrań do pracy i sprzęt na zajęcia. No więc traktuje to jako inwestycje w siebie 😉 Można zaopatrzyć się w naprawdę fajne rzeczy w lepszych cenach ! „Targi to targi” można negocjować fajne ceny 🙂

WYSTĘP JUMPit

Mimo moich obaw tego eventu, (że te targi to kierunek kulturystyka) czyli trochę inna płaszczyzna #fitness to było extra! Jeśli chodzi o uczestników było ich trochę, w niektórych częściach lekcji zajęte były dosłownie wszystkie trampoliny przez osoby, które początkowo oglądały występ i w trakcie postanowiły się dołączyć! Tak, zdecydowanie to dobry znak, ponieważ to oznacza, że się podobało. Bezapelacyjnie, atmosfera była super! Obserwatorów lekcji było naprawdę bardzo dużo! Wiele osób obejrzało cały nasz występ 45 minut ! Wniosek – dalysmy rade 🙂 Jeśli chodzi o przygotowanie techniczne sceny Fitness na której mialam przyjemność skakać to naprawdę najwyższą półka ! W momencie, kiedy przestał działać mikroport panowie w sekundę zaczęli działać by mi pomoc! Bardzo dobrze słyszałam i nagłośnienie świetnie dawało radę! A uwierzcie, że dla osoby występującej to szalenie ważne, wiem co mówię. Kilka razy zdarzyło mi się prowadzić coś i męczyć się, nie tyle co treningiem a walka z mikroportem, dźwiękiem i innymi fakapami. Wspaniałe jest to, że wiele osób mogło się przekonać, że trampoliny to nie tylko „naparzanie na najwyższych w trampoline” ! Nasz program to naprawdę bardzo fajny trening ! ZAPRASZAM WAS JUŻ NIEDŁUGO kolejny event 🙂

To już drugi event ESP.

W zeszłym roku mieliśmy okazję pokazać się na ESP we Wrocławiu i tam moim zdaniem było odrobinę gorzej przygotowane. Pewnie dlatego, bo odbyło się to pierwszy raz. Każde następne z pewnością, będzie jeszcze lepsze 🙂

Wiec jesli chodzi o moją opinię osoby, która występowała, stała na targach oraz była obserwatorem jako klient. Szykuje kolejny wpis więc wpadajcie do mnie czasem 🙂 To tyle ode mnie,

 

 

ZOSTAW KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.