TRAMPOLINY JUMPit – MARATON

Osoby, które mnie podglądają na funpag’u facebooko’wym czy np. oglądają mój kanał na YouTube wiedzą że mam za sobą trzy godzinny maraton na trampolinach. Który współprowadziłam po czterech miesiącach przerwy od tak ekstremalnego treningu jakim są trampoliny. Wspólpracuje z marką JUMPit jak widać na sliderze mojej strony 😉

Cały przebieg lekcji.

Jeśli chodzi o lekcje to wraz z koleżanką z teamu prowadziłyśmy razem i skakałyśmy całe 3 h 😉 Zmiana prowadzącej co trzy piosenki i tylko przejście z trampoliny na trampolinę i dalej skaczemy ! Czemu o tym mówię? Bo miałam cztery miesiące wolnego od skakania ! Więc poprowadzenie takiego MARATONU na dzień dobry nie było prostym zadaniem. W zasadzie to może inaczej bałam się, że będzie to choleranie trudne zadanie. Szczerze ? Stresowałam się i myślałam, że rzuciłam się na głęboką wodę. Ale finalnie mogę powiedzieć BYŁO SUPER ! Im’ STRONG! 😉 no serio. Dałam radę! Pierwsze kilka utworów było stresujące, bałam się że będzie ciężko 🙂 Ale później się tak rozkręciłam, że mogłabym skakać do końca dnia!

Atmosfera!

Tak. Myślę, że duży wpływ na moje samopoczucie w trakcie prowadzenia miała energia jaką dostałam od uczestniczek zajęć! Uśmiech, determinacja i moc, która od nich biła zdecydowanie DAWAŁA SIŁY! Wszystkie uczestniczki wytrwały dzielnie do końca! Co ja uznaję za duży komplement, ponieważ im się podobało. W trakcie zajęć na trampolinach jesteś w stanie spalić ok 800 kcal, a my skakałyśmy trzy godziny! Czyli SOBOTA była pod hasłem SPALAMY KALORIE NA TRAMPOLINIE!

Zmęczenie?

Oczywiście w trakcie zajęć męczysz się i palisz mnóstwo kalorii, ale tego typu trening – TRAMPOLINY daje tyle radości, że tego zmęczenia nie odczuwasz jak podczas innych zajęć. Skaczesz w rytm muzyki, nowych i starych hitów! Muzyka jest ENERGICZNA i MOTYWUJACA. JUMPit w swojej lekcji ma również balanse i toning. Nie skupiamy się na tym, aby był to jedynie trening CARDIO.

STAŻ TRENINGOWY

Myślę, że mój staż treningowy przyczynił się do tego, że nie doznałam szoku. Długo ćwiczę a zajęcia fitness zaczęłam prowadzić dwa miesiące po operacji. Przypuszczam, że fitness trening przyczynił się do tego, że te trzy lekcje nie były szokiem 😉

Na drugi dzień .

Na drugi dzień po maratonie miałam szkolenie z treningu Cross od 10 rano. Gdzie ćwiczyliśmy zarzut, martwy ciąg, podciągnie, skok na skrzynie i inne harce. I dodatkowo jeszcze był wykład więc musiałam być w pełnym skupieniu. Czułam zakwasy ale nie było aż tak źle 😉 I’m Wonder woman!

KOLEJNY MARATON

Grudzień będzie skaczący! Drugiego grudnia jestem w FitFabric-Łódź na trzy godzinnym maratonie. Oraz dziesiątego grudnia jestem w Ciechanowie w hali Mazovia na MARATONIE CHARYTATYWNYM z którego dochód będzie przekazany na leczenie i rehabilitacje Artura chorego na rdzeniowy zanik mięśni.

WIECEJ INFO WKRÓTCE.

 

 

 

 

 

 

 

ZOSTAW KOMENTARZ